Koło dwumasowe i jego specyfika!

Koło dwumasowe, a raczej jego wymiana kojarzy się wielu kierowcom z potężnym – nawet kilkutysięcznym – wydatkiem i długą naprawą, która niekoniecznie przynosi aż tak bardzo podczas jazdy odczuwalne korzyści. Czym zatem jest koło dwumasowe, dlaczego jest tak drogie i wreszcie, ile kosztuje tak naprawdę jego wymiana? A może opłaca się kupować zamienniki lub części używane? 

Nie tak dawno temu koło zamachowe było jeszcze prostym talerzem o nieskomplikowanej budowie. Tłumienie drgań skrętnych odbywało się z wykorzystaniem sprężyn montowanych w tarczy sprzęgła i choć było na to co najmniej kilka patentów, to zasada działania sprowadzała się jednak do prostego resorowania ruchów układu sprzęgło – docisk. Wraz z rozwojem motoryzacji i technologii w niej stosowanych, silniki zaczęły mieć co raz bardziej wyśrubowany moment obrotowy w celu uzyskania dużej mocy i żwawej reakcji silnika na naciskanie gazu już od najniższych obrotów. Sprowadziło to na konstruktorów konieczność poradzenia sobie z większymi niż wcześniej drganiami obracających się elementów.

Koło dwumasowe
Koło dwumasowe

Problem rozwiązano poprzez wprowadzenie dwumasowego koła zamachowego montowanego przy tarczy i docisku sprzęgła. Zapewniło to to większą kulturę pracy silnikom – przede wszystkim – diesla, a obecnie montowane jest w nawet nisko pojemnościowych silnikach benzynowych. Nie zawsze jest to rozwiązanie rzeczywiście niwelujące nadmiar drgań, bo znane są z autopsji silniki o wysokiej kulturze pracy, które obarczone są brzemieniem koła dwumasowego, po zastąpieniu którego tzw. zaślepką nadal pracują przyzwoicie, a pozbycie się tego kosztownego i kłopotliwego elementu nie przynosi żadnych większych strat lub konsekwencji. Czyżby zatem producenci szukali dodatkowych zysków w produkcji niepotrzebnych podzespołów?

Ile kosztuje koło dwumasowe?

Na rynku motoryzacyjnym jest dwóch wiodących producentów koła dwumasowego – Luk i Sachs. Często można się natknąć jeszcze na zamienniki marki Valeo (lub inne), jednak są to podzespoły tylko do wybranych modeli samochodów. Najtańsze koła dwumasowe można kupić do aut z grupy Fiata, czyli do Alfy Romeo, Fiatów i Lanci. Do Alfy 147 (1.9 JTD) – przykładowo – komplet sprzęgła, koła, docisku i łożyska oporowego zapłacimy zaledwie ok 600 – 700 złotych. Z kolei do samochodów klasy premium koszt samego koła dwumasowego może wynieść kierowcę nawet 2,5 tys. zł. Do tego doliczyć należy koszty wymiany.

Dlaczego dwumasa się psuje i dlaczego jest tak droga?

Jest to element, który pochłania – w szczególności w mocnych silnikach – potężne siły i drgania skrętne. Koło dwumasowe z dociskiemJest zbudowany z okrągłej tarczy, w którą wbudowanych jest wiele elementów w tym dwa obciążenia wychylające się względem siebie i elementy pochłaniające ich energię. Wychylenie elementów koła dwumasowego to nawet 90 stopni. Wynika z tego, że układ, który przestał należycie pochłaniać energię, może powodować ogromne naprężenia całego układu od silnika po skrzynię biegów, co przy dłuższym zaniedbaniu może doprowadzić do bardzo poważnych i co za tym idzie – kosztownych awarii.

Dodatkowo należy pamiętać, że zadaniem koła zamachowego jest podtrzymanie ruchu obrotowego, a w przypadku dwumasy dostarczana jest energia w tak zwanych suwach pracy silnika. W suwach ssania i wydechu opory nie są tak duże, by wymagały wspomagania, jednak w suwie sprężania silnik traci sporą ilość energii i właśnie tu “włącza się” do pomocy koło dwumasowe. Może to wyjaśniać jego zastosowanie w słabszych silnikach. Jak łatwo też zauważyć, nieprawidłowa praca koła zamachowego może doprowadzić do również nieprawidłowej pracy silnika odczuwanej przez kierowcę jako nierównomierne trzymanie obrotów, bądź spadki mocy przy gwałtownym ruszaniu, pomijając już oczywiste drgania i metaliczne grzechotanie.

Co do cen koła dwumasowego, jego wysoka wartość może być spowodowana brakiem większej konkurencji na rynku, jednak przede wszystkim jest to kwestia patentu i precyzji z jaką powinno być ono wykonane w połączeniu z drogimi, solidnymi metalami, których stop nie może mieć mikro-ubytków. To jednak temat na oddzielny artykuł o procesach metalurgicznych.

Czy kupować dwumas ze szrota?

Na ogół – nie! Kupując drogi, ale nowy podzespół można być spokojnym o jego działanie na kilka dobrych lat, a przy umiejętnej jeździe nawet na 200 tys. kilometrów podróży! Czasami zdarzają się jednak przypadki, kiedy ktoś sprzedaje różne elementy silnika i jego osprzętu z np. rozbitego samochodu. Zdecydowanie odradza się kupowanie tzw. “szrotów”, jednak lepszy będzie tu używany element, niż zaniedbanie jego wymiany całkowicie!